bird-1412840_1280

Czerwone podeszwy a Pica Pica

Pamiętacie spór Christiana Lauboutina z domem mody Yves Saint Laurent o znak towarowy: słynne czerwone podeszwy? Sprawę tę przypomniała mi wczorajsza lektura portali na temat Pica Pica, autorskiego bloga o biżuterii i firmy W.KRUK.

Sprawa Christiana Lauboutina odżyła w tym roku w Europie, kiedy wytoczył on proces holenderskiej firmie van Haren, domagając się wycofania z rynku wyprodukowanych przez nią butów z czerwoną podeszwą. W czerwcu 2018 r. ETS przyznał rację Christianowi Lauboutinowi.

Podobnych sytuacji nie brak i na polskim podwórku. Wczoraj w internecie zawrzało za sprawą blogowego wpisu twórczyni projektu Pica Pica – pierwszego polskiego profesjonalnego serwisu o biżuterii. Jak pisze autorka, będąc w Pekinie, zasypana została gratulacjami w związku z wypuszczeniem… własnej marki biżuterii. W czym więc rzecz? Ano w tym, że biżuteria Picky Pica, o nazwie łudząco podobnej do konceptu Pica Pica, to wytwór firmy W.KRUK. Podobieństwo dotyczy zarówno nazwy, jak i strony internetowej i koncepcji – nawet określenie: „Sroki” o adresatkach produktu (pica pica w języku łacińskim oznacza srokę) również znalazło się w promocji biżuterii Kruka. Tyle, że to właśnie firma Pica Pica swoją społeczność od zawsze nazywa w ten sposób. Historia przypomina zatem tę z czerwonymi podeszwami.

Dziwię się, że tak uznana firma jak W.KRUK, pozwoliła sobie na tego typu praktykę. Ustawa o prawie autorskim bezwzględnie chroni własność intelektualną. Koncepcja, nazwa – podlegają ochronie. Czy szykuje nam się więc spór sądowy podobny do tego o czerwoną podeszwę? Z pewnością właścicielki portalu Pica Pica powinny jak najszybciej zażądać od firmy W.KRUK zaniechania dalszych naruszeń. A my – zastanowić się nad tym, robiąc świąteczne zakupy. 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

o autorce:

Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.
Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Dzień dobry, mam pytanie – czy w przypadku, gdy nazwa nie jest zarejestrowana w Urzędzie Patentowym, wtedy też podlega ochronie? Sama jestem blogerką i chciałabym wiedzieć jak w takich sytuacjach się zachować, gdyby kiedyś i mnie coś takiego spotkało, kto wie.

  2. Dziękuję za komentarz. Nazwa tez podlega ochronie, ale tylko na podstawie prawa autorskiego. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Close Menu