D079F2D9-B014-4022-B0F2-03CDB5EB5B0C

Čaputová, Lightfoot, Clooney – tydzień kobiet prawniczek w polityce

Pierwsza prezydentka Słowacji; pierwsza Afroamerykanka i lesbijka na stanowisku burmistrzyni Chicago; pełnomocniczka brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych – w doniesieniach medialnych ze świata kobiety prawniczki miały w tym tygodniu miejsce szczególne. Postanowiłam poświęcić im post na blogu, bo każde pęknięcie i przebicie szklanego sufitu jest warte odnotowania, inspiruje i potwierdza, że siła jest kobietą.

63,85 proc. poparcia w drugiej turze wyborów – Zuzana Čaputová na stanowisku prezydentki zapoczątkuje bez wątpienia nowy rozdział w historii naszych sąsiadów. Istotne jest nie tylko to, że jest kobietą, prawniczką, działaczką społeczną i ekologiczną, ważne są także jej liberalne poglądy w kwestii prawa do aborcji, małżeństw jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci, czy też związków nieformalnych – sama, po rozwodzie, w takim właśnie żyje.
„To, że jestem kobietą, może być jednak pozytywnym akcentem w zdominowanej przez mężczyzn polityce” – mówiła w trakcie kampanii wyborczej. Jej droga do polityki jest mi szczególnie bliska – absolwentka prawa na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie, w trakcie studiów organizowała projekty na rzecz pokrzywdzonych społecznie, doświadczających przemocy i wykorzystywanych dzieci, a po studiach przed Trybunałem Sprawiedliwości UE  walczyła przeciwko powstaniu nielegalnego wysypiska śmieci w Pezinoku, za co otrzymała Nagrodę Goldmanów – Zielonego Nobla. Nigdy wcześniej nie angażowała się jednak w politykę, dopiero w 2017 roku została wiceprzewodniczącą partii Progresywna Słowacja, a w 2018 roku zdecydowała się kandydować na prezydentkę. Impulsem były m.in. głośna sprawa zamordowania dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej archeolożki Martiny Kušnírovej i związany z nią kryzys społeczny i polityczny. Któż mógłby być lepszym orędownikiem walki o sprawiedliwość niż wrażliwa na problemy społeczne prawniczka? 
Kandydowanie kobiety nie jest łatwą sprawą, musi mierzyć się ze stereotypami, odpierać komentarze
o tym, że powinna wrócić do kuchni i zarzuty, że jako prezydentka będzie po kobiecemu zbyt słaba
i łagodna, odpowiadać na pytania, jak pogodzi pracę z wychowaniem dwóch nastoletnich córek
i dlaczego tak mało się uśmiecha – pytania, zarzuty i komentarze, które nie padłyby, gdyby była mężczyzną. 
Mocno jej kibicuję i wierzę, że tak, jak deklaruje, wniesie do polityki inną, lepszą jakość, a Słowacja tylko na tym zyska. 

Z radością przeczytałam również, że po raz pierwszy w 182-letniej historii Chicago wybory na stanowisko burmistrza wygrała Afroamerykanka i lesbijka, zdobywając aż 70 proc głosów. To tylko dowodzi, jak silna jest dzisiaj potrzeba zmiany i otwartości.
Startująca z ramienia Partii Demokratycznej Lori Lightfoot ma 56 lat i jest byłą prawniczką, w swoim programie akcentując walkę z korupcją, ograniczenie przemocy w mieście i naprawę systemu szkolnictwa. „Ujawniona i dumna czarna lesbijka”, jak mówi o sobie, w wyścigu o fotel zajmowany do tej pory przez Rahma Emanuela, mierzyła się z drugą czarną polityczką – Toni Preckwinkle – już same wybory były więc ożywczym powiewem w historii Wietrznego Miasta.

I wreszcie – Amal Clooney, która została specjalną pełnomocniczką brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w walce o wolność mediów. Jej rolą będzie wspieranie szefa brytyjskiej dyplomacji
i przewodniczenie grupie ekspertów prawnych, którzy będą wspomagać państwa w zmianie praw zagrażających pracy i wolności dziennikarzy. A statystyki dotyczące pracy dziennikarzy mówią same za siebie – tylko w 2018 roku na świecie zginęło 99. reporterów, 348. zostało zatrzymanych, a 60. wzięto jako zakładników. 
Amal Clooney zdecydowanie nie jest tylko żoną znanego męża, ale świetną prawniczką, od lat zaangażowaną w najgłośniejsze sprawy z zakresu prawa międzynarodowego i praw człowieka. Pracowała m.in. dla sekreatarza generalnego ONZ Kofiego Annana, byłej premier Ukrainy, Julii Tymoszenko, twórcy WikiLeaks, Juliana Assange oraz Mohameda Nasheeda, byłego prezydenta Malediwów, czy Nadii Murad, laureatki Nobla, która uciekła z niewoli ISIS i walczy z przemocą seksualną na świecie.
Jej osobiste doświadczenia uwrażliwiły ją także na kwestie praw uchodźców – sama jest bowiem libańską emigrantką. Jako pełnomocniczka Foreign Office nie będzie otrzymywać honorarium, traktując powierzoną jej misję, jak podkreśla, jak wielki zaszczyt. Media zastanawiają się, czy to początek jej politycznej kariery – bez wątpienia ma na nią ogromne szanse. 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

o autorce:

Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.
Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.

Dodaj komentarz

Close Menu