chance-3335767_1920

Pęknięcia szklanego sufitu

Patrząc na moje aktywne zawodowo koleżanki, prawniczki, społeczniczki, aktywistki, osobowości świata polityki i mediów, odnoszę wrażenie, że kobieta żadnej pracy się nie boi. Dlaczego więc praca, w kontekście obsadzania stanowisk i równości płac, boi się i bywa, że wciąż nie docenia kobiet?

Podczas jednego z kongresów organizowanych w Katowicach poruszono temat małej reprezentacji kobiet w panelach dyskusyjnych, prawie w całości obsadzonych mężczyznami. Organizatorzy zwrócili wtedy uwagę na to, iż skład kongresowych paneli odzwierciedla sytuację obiektywną – w zarządach większości firm i organizacji zasiadają mężczyźni. Trudno nie zgodzić się z tym, że zmiany muszą dokonać się przede wszystkim na poziomie rozwiązań strukturalnych firm, instytucji i samorządów. 

Jak podaje Gazeta Wyborcza, z danych Eurostatu wynika, że odsetek kobiet wśród kadry kierowniczej wyższego szczebla w Polsce kształtuje się na poziomie 13% i jest jednym z najniższych w Unii Europejskiej.
Z kolei wśród członków zarządów w największych spółkach publicznych kobiety stanowią w Polsce 21%. Nieco optymizmu płynie z faktu, że mamy jeden z największych udziałów kobiet na stanowiskach menedżerskich – 46,84%. Jesteśmy dyrektorkami finansowymi, szefowymi HR-u, marketingu, dyrektorkami operacyjnymi, często sprawdzając się w tych rolach lepiej niż nasi koledzy po fachu. Jesteśmy też często matkam pracującymi, co szufladkuje nas już w momencie, kiedy pracodawca dowiaduje się o ciąży.
A kiedy chcemy być aktywne zawodowo i, po urlopie macierzyńskim, wrócić do pracy, bywa że nie znajdujemy wsparcia w rozwiązaniach takich, jak chociażby gwarantowane miejsce w żłobku. 

Polski szklany sufit wciąż ma się dobrze, ale gdzieniegdzie zaczyna powoli pękać. Według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) sytuacja Polek jest lepsza niż jeszcze kilka lat temu. Jesteśmy na 8. miejscu wśród 33 badanych krajów w rankingu równego traktowania kobiet
i mężczyzn na rynku pracy. Tak dobrze podobno jeszcze nie było, sukcesywnie zmniejszamy lukę płacową w wynagrodzeniach, mamy też coraz niższą stopę bezrobocia wśród kobiet. Nie oznacza to jednak, że te problemy nie istnieją i że dyskryminacja kobiet w środowisku pracy to pieśń przeszłości. Na pewno warto
o niej rozmawiać i solidaryzować się w działaniach zmierzających do jej piętnowania i zwalczania. 

A Wy, moje drogie Czytelniczki? Zderzyłyście się ze szklanym sufitem? Czy płeć okazała się kiedyś problemem na Waszej zawodowej drodze? Podzielcie się swoimi doświadczeniami, wspierajmy się nawzajem i, mimo optymistycznych statystyk, nie traćmy czujności i, kiedy trzeba, nazywajmy rzeczy po imieniu.

* Dane statystyczne przytaczam za artykułem „Kobiety wciąż mają gorzej” z Gazety Wyborczej, 23 lipca 2019 r.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

o autorce:

Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.
Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.

Dodaj komentarz

Close Menu