hand-2326058_1920

Polowanie na tęczę

Tęcza – najprościej – zjawisko optyczne i meteorologiczne. Oderwana od innych kontekstów, budzi same dobre emocje, zachwyca, porusza. Jest też symbolem przymierza, ale i jedności w różnorodności, miłości, nadziei. Z założenia – coś, o czym moglibyśmy powiedzieć, że znajduje się po dobrej stronie mocy. Dzisiaj jednak nie jest to do końca takie oczywiste, a pozytywny od zawsze symbol, który przyjęły za swój również mniejszości seksualne, „obrywa” na każdym kroku. Dzisiaj tęcza już nie równa się pokój.

Najpierw było palenie tęczy na Placu Zbawiciela – instalacji artystycznej Julity Wójcik, okrzykniętej, wbrew zamysłom performerki, symbolem homoseksualizmu. Od 2012 roku „dostało” jej się aż siedem razy, m.in. podczas Marszów Niepodległości. W 2015 roku została zdemontowana, wracając na chwilę w 2018 roku jako obraz wyświetlany na wodnej mgle.

Niedawno inna artystka, Elżbieta Podleśna, usłyszała zarzut profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej. Wszystko to z powodu wywieszenia wokół płockiego kościoła św. Dominika, plakatów
i nalepek, na których postacie Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy. Obraza uczuć religijnych? A może Matka Boska kocha jednak wszystkich jednakowo i gdyby mogła przemówić
z obrazu, uznałaby zarzut obrazy uczuć religijnych za absurdalny, sama bynajmniej nie czując się obrażona?

Mamy więc pytanie o sztucznie narzucone granice wolności artystycznej, ale zaraz za nim idzie następne – jakie są granice wolności mediów? Gazeta Polska dodała do nowego nakładu naklejkę z przekreślonym symbolem tęczy i napisem: „Strefa wolna od LGBT”, wywołując tym niemałe kontrowersje. Sprzedaży tego wydania gazety odmówił Empik, zaznaczając, że w sklepach sieci nie ma miejsca na nietolerancję
i dyskryminację. Decyzję sieci zakwestionowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy, wskazując, że łamie ona fundamentalną w ustroju demokratycznym zasadę wolności słowa. Na te zarzuty Empik odpowiedział: „Podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu sprzedaży wydania Gazety Polskiej z dn. 24 lipca
z naklejką „Strefa wolna od LGBT” ze względu na znaczące ryzyko, że treść wspomnianego dodatku może być sprzeczna z prawem tj. art. 256 KK (mowa nienawiści) oraz art. 32 Konstytucji RP (dyskryminacja określonej grupy społecznej)”. 

Przykłady sporów z tęczą w tle można mnożyć, po drodze był przecież jeszcze Białystok i ostatnie wydarzenia, w czasie których ludzie maszerujący pod znakiem tęczowej bandery cudem uniknęli linczu. Wojna polsko-polska wokół pokojowego symbolu przymierza budzi smutek i sprzeciw. Polowanie na tęczę jest symbolem polowania na człowieka. Nie możemy na to pozwolić. 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

o autorce:

Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.
Gabriela Morawska-Stanecka

Gabriela Morawska-Stanecka

Adwokatka, działaczka społeczna, feministka, od zawsze zaangażowana w sprawy kobiet. Poprzez stronę My Kobiety i Prawo tłumaczy, jak ważne jest prawo, zarówno w codziennym życiu, jak i w walce o równość płci. Prywatnie matka dwóch córek oraz właścicielka Szanty i Froda – czekoladowych cocker spanieli angielskich.

Dodaj komentarz

Close Menu